Spalinowa drezyna turystyczna
Kolejność wyświetlania:

Zębatka | poniedziałek, 24 października 2011 roku Najnowsza wiadomość

Po 3 tygodniach oczekiwania dotarła do nas zębatka, która posłuży do zrobienia nowego wałka pośredniego. Dlaczego nowy wałek? Bo wstawiamy silnik z nowym sprzęgłem. W środę wieczorem działamy.




Przesunięcie alternatora | wtorek, 23 sierpnia 2011 roku

Ostatnio przesunęliśmy silnik i od tego czasu pasek klinowy przestał spadać. Ale nowa pozycja silnika spowodowała, że inny pasek klinowy, ten pomiędzy silnikiem a alternatorem, zaczął pracować pod znacznym skosem. Dziś zdjęliśmy alternator, odcięliśmy jedno ucho mocowania alternatora, przyspawaliśmy je kilka centymetrów dalej, dystans wypełniliśmy podkładkami i wszystko scisnęliśmy śrubami. W efekcie alternator przesunął się w bok o centymetr i teraz pasek jest prosty. Poprzez przesuwanie pojedynczych podkładek na prawo lub na lewo od alternatora możemy teraz regulować jego pozycję względem silnika. następnie pozbyliśmy się tymczasowych "linek do suszenia bielizny", czyli kawałków przewodu przywiązanych do ramy tak, aby w przypadku spadnięcia paska klinowego zabezpieczały go przed zniknięciem gdzieś na torowisku. Kiedyś, jak pasek nam spadł, szukaliśmy go dosyć długo, bo dosyć późno to zauważyliśmy i zdążyliśmy dosyć daleko zajechać. Teraz zamiast linek mamy widoczny na zdjęciach "świński ogonek", który jest poręczniejszy i ładniejszy. Na koniec udało nam się urwać sznurek do odpalania silnika, więc korzystając z konieczności rozkręcenia kołowrotka rozruchowego wyczyściliśmy go i nasmarowaliśmy. natomiast w drezynie ręcznej zamontowaliśmy uchwyt na bidon i rowerowy licznik prędkości. Teraz będziemy wiedzieć ile to cudo wyciąga.




Przesunięcie silnika | niedziela, 24 lipca 2011 roku

Od pewnego czasu mieliśmy problem z paskiem klinowym, który czasami raczył spadać. Okazało się, że koło pasowe silnika i koło pasowe odbierające wałka pośredniego nie są całkowicie współliniowe. Nic dziwnego, że pasek spadał. Dziś przed wyjazdem do Runowa pojawiliśmy się odpowiednio wcześniej, (a właściwie nieodpowiednio wcześniej, bo mieliśmy opóźnienie 40 minut przy wyjeździe na szlak). Przygotowaliśmy dwa profile 30x30mm o długości 10cm, wykonaliśmy w nich po 2 otwory od dołu (okrągłe) i po 2 od góry (owalne, tzw fasolki), i wstawiliśmy je jako przejściówkę pomiędzy silnik a gniazda mocowania silnika. Dzięki temu możemy swobodnie regulować na boki pozycję silnika (po pół cm w każdą stronę), co pozwoliło nam przywrócić współliniowość kół pasowych. Pojechaliśmy na trasę, spaliliśmy pełen bak paliwa, a pasek przestał spadać. W runowie turyści mogli przejechać się naszymi drezynami, zarówno ręczną jak i spalinową. Impreza skończyła się dziś trochę wcześniej, ponieważ odjazd pociągu do Piaseczna został przesunięty z 15:30 na 15:00. Chętnych na jazdy drezynami zapraszamy w przyszłą niedzielę.


Niedzielne drezynowanie | niedziela, 08 maja 2011 roku

Niemal regułą stał się nasz udział w niedzielnych wycieczkach kolejowych organizowanych przez PTKW. Dziś woziliśmy turystów, którzy piknikowali na polanie w Runowie.




Rozpoczęcie sezonu 2011 | niedziela, 17 kwietnia 2011 roku

Dziś rozpoczęliśmy sezon drezynowy 2011. Zaczęliśmy od przeglądu drezyny. Spuściliśmy olej (stary), nalaliśmy olej (tymczasowy), rozgrzaliśmy silnik, spuściliśmy olej (tymczasowy), nalaliśmy olej (docelowy). Sprawdziliśmy hamulce; owszem, niesprawne. Wibracje i zima spowodowały rozszczelnienie miedzianych przewodów. Zrobiliśmy nowe, zamontowaliśmy. Żeby wytłumić wibracje, zmieniliśmy kształt przewodów oraz zastosowaliśmy nowoczesne rozwiązanie technologiczne (czytaj strap i kawałek drewna) będące efektem wielu godzin pracy naszego działu badawczo-rozwojowego (dobra, wsadź ten kołek i jedziemy, bo zaczyna padać). W drodze na polanę w Runowie nasz pasek klinowy wielokrotnie i z premedytacją spadał. Okazało się, że po wymianie oleju źle wyregulowaliśmy ustawienie silnika. Poprawiliśmy, pojechaliśmy; jest dobrze. Na polane w Runowie mimo małej frekwencji (pociąg dwuwagonowy) udało nam się przewieźć ponad półtorej tony turystów oraz upiec kiełbaski między kursami. W drodze powrotnej odwiedziliśmy "przeładunek", czyli starą stację przeładunkową na styku naszej linii 1000mm oraz linii normalnotorowej Warszawa-Radom, która tętniła życiem gdy wąskotorówka była podstawowym środkiem transportu towarów dla okolic Tarczyna, Grójca i Nowego Miasta. Obecnie stacja zarasta, tory znikają i pewnie nigdy nie pojawi się tam już pociąg. Zapraszamy do obejrzenia poniższej galerii wraz z opisami do zdjęć.




Do Grójca na koniec lata | wtorek, 21 września 2010 roku

Wybraliśmy się na wycieczkę do Grójca aby pożegnać lato. Podziwialiśmy dojrzałe jabłka czerwieniące się w sadach i piekliśmy kiełbaski na ognisku. Przed wyjazdem wymieniliśmy pasek klinowy, bo poprzedni wyglądał trochę nieświeżo. To pierwsza wymiana materiałów eksploatacyjnych w naszym pojeździe (oprócz przepalonej żarówki) od momentu uruchomienia drezyny w czerwcu. Drezyna jak zwykle sprawowała się świetnie, brak awarii zaczyna nam kojarzyć się z nudą. Trudno, sami chcieliśmy bezawaryjny pojazd, to i mamy :)

Po drodze mieliśmy krzyżowanie z drezyną WMc z ekipą piaseczyńskiej wąskotorówki przeprowadzającą antynawozowy oprysk krzaczorów atakujących nasz szlak. Tu przydatna okazała się obrotnica, która pozwoliła obrócić nasz pojazd o 90° i zepchnąć go wzdłuż ulicy z przejazdu kolejowego. Dzięki temu mamy możliwość krzyżowania naszego pojazdu z innym składem na każdym przejeździe kolejowym bez konieczności szukania rozjazdu.

Po powrocie odwiedziliśmy modelarnię w piasecznie, gdzie podziwialiśmy układ torowy i sterowanie składami.




Składanie | czwartek, 09 września 2010 roku

Pomalowane w środę elementy wyschły. Dziś złożyliśmy drezynę do kupy, aby była gotowa na weekendowe jazdy.


Malowanie | wtorek, 07 września 2010 roku

Dziś rozebraliśmy drezynę na części i pomalowaliśmy elementy, które ostatnio były poddawane modyfikacji, ale jeszcze nie doczekały się farby: podpory ławki, przedłużone uszy mocowania lewarka do obrotnicy, napinacz paska klinowego, rygle odłogowe obrotnicy, pedał hamulca. Korbę obrotnicy daliśmy do cynkowania.


Przesunięcie lewarka i łatanie dziur | wtorek, 13 lipca 2010 roku

Dziś zrobiliśmy dwie rzeczy: Przedłużyliśmy uszy mocowania lewarka do ramienia obrotnicy, bo niektórzy operatorzy drezyny marudzili że drezyna się za nisko podnosi (chociaż inni radzili sobie bez problemu). Teraz można podnieść ją wyżej. Dzięki temu otwór w podłodze, który widać na zdjęciach z poprzednich dni, stał się niepotrzebny. Przykręciliśmy kawałki blachy nierdzewnej i zakryliśmy nimi niewykorzystane części otworu w podłodze.




Dobry dzień | czwartek, 08 lipca 2010 roku

Dziś udało się nam dużo zrobić. Po kolei:

1. Zrobiliśmy nowy pedał hamulca. Poprzednia wersja nie pozwoliłaby na zadziałanie drugiej sekcji pompy hamulcowej w przypadku pierwszej. Teraz obie sekcje działają. Musimy jeszcze zmienić skok pedału, czyli przełożenie dźwigni, ale to przy okazji.

2. Zrobiliśmy nową głowicę wałka obrotu lewarka. Poprzednia była zrobiona ze śruby M12,czyli efektywny rdzeń był około φ10. Podczas kręcenia korbą było widać, jak śruba pracuje na zginanie i obawialiśmy się, że prędzej czy później pęknie. Zamieniliśmy łożysko na większe i zrobiliśmy nowy rdzeń z pręta φ20, czyli cztery razy mocniejszy. Po przejściu przez łożysko otrzymał końcówkę z kwadratowego profila 25mm. Do tego zrobiliśmy nową korbę z kwadratowym gniazdem (poprzednio do kręcenia używaliśmy klucza dziewiętnastki). Wszystko teraz wygląda o wiele solidniej. Obejrzyj filmik z korbą.

3. Zrobiliśmy drugi rygiel bezpieczeństwa do ramienia obrotnicy.

4. Wspawaliśmy rolkę napinającą pasek klinowy. Wprawdzie możemy napinać przesuwając silnik, ale silnik jest zawieszony na gumowych poduszkach i wibruje. I pasek od czasu do czasu spadał. Mamy nadzieję, że już nie będzie.




Nowa konstrukcja ławki | wtorek, 06 lipca 2010 roku

Wycięliśmy poprzeczną kratownicę ławki i wspawaliśmy zamiast niej trzy profile stalowe 60*30 tworzące literę H. Do tego dospawaliśmy mocowanie lewarka, które teraz jest wyżej niż poprzednio. Dzięki temu zmieniła się charakterystyka lewarka i kręcenie korbą jest łatwiejsze.

Wymieniliśmy tłoczki i okładziny hamulcowe, bo poprzednie były z odzysku i trochę tarły (nie chciały wracać).

Namalowaliśmy znak D-1 na drzwiach drezyniarni.




Przesuwamy lewarek | wtorek, 29 czerwca 2010 roku

Nowy lewarek chodzi trochę ciężej niż poprzedni, a to głównie za sprawą większego skoku śruby. Postanowiliśmy podnieść górny punkt mocowania lewarka, aby zakres największego obciążenia był obsługiwany przez lewarek bardziej rozłożony niż to na miejsce obecnie. Wynika to z tego, że zmienna geometria rombu lewarka implikuje różne przełożenie w poszczególnych punktach biegu lewarka. Na razie podnieśliśmy punkt podparcia o około 5 cm. Wyżej na razie się nie da, chociaż jak przekonstruujemy ławkę, to się da. Ale i tak te 5 centymetrów wystarczyło, aby odczuć różnicę. Po zmianie konstrukcji ławki będziemy mogli podnieść o kolejne 7 centymetrów, co da nam jeszcze lżejsze kręcenie korbą.




Nowy lewarek i teleskopy bagażnika | czwartek, 24 czerwca 2010 roku

Od środy do piątku mieliśmy akcję wymiany lewarka. Zacząć należy od tego, że poprzedni lewarek, który został zamontowany w drezynie przed jej oficjalnym uruchomieniem, spisywał się świetnie aż przez 2 dni. Powodem jest zapewne to, że został zaprojektowany do tego, żeby sporadycznie podnosić zepsuty samochód, a nie dźwigać drezynę dwadzieścia razy dziennie, co miało miejsce przy jazdach z turystami. Tak więc drugiego dnia jazd lewarek przeniósł się do krainy wiecznej rdzy (patrz foto poniżej). Postanowiliśmy wykonać lewarek od podstaw. Wprawdzie kosztowało nas to około 20 razy więcej niż używany lewarek na allegro, ale taka była konieczność. Wytoczyliśmy śrubę z siłownika hydraulicznego od koparki, ramiona zrobiliśmy sami z profili stalowych. Teraz żartujemy, że jak archeolodzy za tysiąc lat znajdą naszą drezynę w jakimś nadwiślańskim bagnie, to zostaną tylko koła i lewarek :)

Oprócz tego skonstruowaliśmy i zamocowaliśmy siłowniki sprężynowe do klapy bagażnika. Spełniają dwie funkcje. Dociskają klapę jeśli ta jest opuszczona, żeby się nie otwierała podczas jazdy. A gdy jest podniesiona, podtrzymują ją, aby nie opadała. Ich charakterystyka jest tak dobrana, że od położenia najniższego do 80% podniesienia dociskają w dół, a przez ostatnie 20% ruchu klapy podnoszą ją w górę. Teleskopowe rurki stalowe pochodzą z karnisza do firanek z IKEA :). Szczegóły na filmie:






Dwie drezyny na niedzielnej wycieczce PTKW | sobota, 29 maja 2010 roku

Dziś dwie drezyny woziły turystów, którzy przyjechali pociągiem PTKW na polanę w Runowie. Każdy otrzymał pamiątkowy bilet. Dla niektórych turystów wybór pomiędzy drezynami był tak trudny, że zdecydowali się na przejażdżkę każdą z nich. Wszystkich chętnych zapraszamy za tydzień.




Pierwsze wożenie turystów | piątek, 28 maja 2010 roku

W sobotę po raz pierwszy woziliśmy turystów nową drezyną. Była to zamknięta impreza stowarzyszenia walki z nudą.




Drezyna gotowa | czwartek, 27 maja 2010 roku

Drezyna gotowa. Pierwsze wbicie łopaty: 4 marca 2009. Gotowy pojazd: 28 maja 2010. Piętnaście miesięcy. Dziś przeprowadziliśmy jazdę testową na trasie Piaseczno-Tarczyn-Piaseczno. Wszystko działa. Zgubiliśmy jedną śrubę, która nie była dobrze dokręcona.



Jednak zanim wyjechaliśmy w trasę, spędziliśmy pół dnia na pracach wykończeniowych. Odebraliśmy i zamontowaliśmy siedzenia i oparcia. Przykręciliśmy ławki. Przymocowaliśmy tunel do podłogi. Zaprojektowaliśmy, wykonaliśmy i uruchomiliśmy mechanikę i elektrykę alternatora. Wykonaliśmy i zamontowaliśmy odbojnicę obrotnicy (kto wie co to jest?). Przykręciliśmy bagażnik do ramy.

Dobry moment, aby podziękować wszystkim, którzy mieli swój udział w powstawaniu projektu, którzy wierzyli, że się uda i cierpliwie czekali na finał, czy też mozolnie kręcili śrubkami.




Maraton - dzień 10 | środa, 26 maja 2010 roku

Dziś to był dopiero maraton - 13 godzin. Dużo się działo. Ramka mocowania akumulatora + uszy do ramy + malowanie. Tunel na wałek lewarka i sam lewarek + wzmocnienia. Przedłużenie poręczy ławki wraz z podstawą skrzynki rozdzielczej + zawias bezpieczeństwa + malowanie. Skrzynka rozdzielcza, a w niej stacyjka, bezpieczniki, wyłączniki, RP1, manetka gazu. Instalacja elektryczna. Syrena. Działająca. Działające reflektory. Poprowadzenie linki gazu do silnika. Oklejenie ramy paskami amortyzującymi, aby podłoga nie dudniła podczas jazdy.


Maraton - dzień 9 | poniedziałek, 24 maja 2010 roku

Dziś zrobiliśmy rygiel do obrotnicy. Dla bezpieczeństwa. Drugi taki sam rygiel zrobimy następnym razem. Zaczęliśmy również robić podstawę pulpitu. Przymocowaliśmy lampy.






Maraton - dzień 8 | niedziela, 23 maja 2010 roku

Dziś przygotowaliśmy otwory w podłodze dla rygli bezpieczeństwa obrotnicy. Przyspawaliśmy i pomalowaliśmy uszy do rygli. Zamontowaliśmy instalację hamulcową i część instalacji elektrycznej. Wykonaliśmy próbną jazdę drezyną. Uporządkowaliśmy naszą kolekcję farb i lakierów.


Maraton - dzień 7 | piątek, 21 maja 2010 roku

Dziś zamocowaliśmy ostatecznie łożysko korby lewarka. Korba i wałek napędowy lewarka działają sprawnie. Za korbę służy nam na razie klucz 19mm. Może i tak zostanie - jest to dosyć uniwersalne rozwiązanie. Zamocowaliśmy przednią ukośną część podłogi (przyspawaliśmy cztery uszka na śruby) i wycięliśmy w niej otwór na pedał hamulca. W tylnej ukośnej części podłogi mamy otwór na koło pasowe, do którego dziś dorobiliśmy rynienkę (tunel) ochronny. Teraz trzeba go tylko pomalować i przykręcić. Dasze prace w poniedziałek o 10tej. Zapraszamy.






Maraton - dzień 6 | wtorek, 18 maja 2010 roku

Nasz maraton był planowany tylko na 5 dni, ale nie wszystko zdążyliśmy zrobić, więc kontynuujemy prace, aby w czerwcu wyjechać na szlak. Dzisiejsze osiągnięcia:
- Prowizorycznie zabezpieczyliśmy dach przed przeciekaniem
- Zmodyfikowaliśmy łoże silnika aby móc zamontować nowy gumowy amortyzator
- Dopasowaliśmy dwa skośne kawałki podłogi, wycinając w nich otwory na poszczególne elementy konstrukcji: koło pasowe, śruby, mocowanie sprężyn zawieszenia, wałek napędu lewarka
- przykręciliśmy klapę do skrzyni ładunkowej
- Obcięliśmy i zaślepilśmy wystające końcówki wahaczy. Były niepotrzebnie za długie, bo zawsze zostawiamy rezerwę, wychodząc z założenia, że "łacniej kijek obcienkować, kiej go potem pogrubasić". Teraz się okazało, że przeszkadzają, więc... ciach :)





Maraton - dzień 5 | czwartek, 13 maja 2010 roku

Opis dzisiejszych osiągnięć zaczyna się od ostatecznego pomalowania skrzyni ładunkowej. Dwie warstwy chlorokauczuku i jedna ściśle tajna. Oprócz tego zmieniliśmy mocowanie ławki z 4xM8 na 4xM10/8.8. Wycięliśmy w podłodze otwór na lewarek i wał korby lewarka. I w końcu - skonstruowaliśmy teleskopowy wał korby lewarka. Musi być teleskopowy, bo jego długość zmienia się w zależności od pozycji lewarka. Teraz musimy nabyć specjalne łożysko, aby zamocować wałek do ramy. Zobacz filmik z ostatnich trzech dni.




Maraton - dzień 4 | środa, 12 maja 2010 roku

Cały dzień malowania. Wszystko widzimy na żółto. Padamy ze zmęczenia, ale satysfakcja jest. Pomalowana rama wyjechała z szopy na pomalowanych kołach. Jutro montujemy pomalowaną skrzynię i pomalowane ławki. The end is near :)




Maraton - dzień 3 | wtorek, 11 maja 2010 roku

Dziś malowanie. Poszły dwie puszki żółtej farby. Pomalowaliśmy drugi raz całe zawieszenie, obrotnicę i ławki. ramę pomalowaliśmy pierwszy raz, a potem poprawiliśmy niektóre powierzchnie. Jutro drugie malowanie ramy i składanie zawieszenia.




Maraton - dzień 2 | poniedziałek, 10 maja 2010 roku

Dziś pracowało dziesięć rąk. Osiągnięcia: wspawaliśmy do ramy mocowania podłogi, docięliśmy podłogę, zamocowaliśmy nową gumową poduszkę mocowania silnika, zjedliśmy kebaby, poprawiliśmy wiele spawów od spodu ramy, zrobiliśmy przedni sprzęg, rozebraliśmy całą drezynę na części, pomalowaliśmy ramę i oparcie przedniej ławki, obrotnicę, zawieszenie, oznaczyliśmy elementy aby ułatwić sobie późniejsze składanie. Chętnych do pracy zapraszamy jutro.




Maraton - dzień 1 | niedziela, 09 maja 2010 roku

Dziś minął pierwszy dzień maratonu konstrukcyjnego. Na tapecie była skrzynia przednia. Sklejka wodoodporna 6,5mm, podłoga ze sklejki 18mm, listwy 20x30 w narożnikach. Resztę powiedzą fotografie.




Sklejka na podłogę i skrzynię | piątek, 07 maja 2010 roku

Dziś kupiliśmy sklejkę na podłogę i przednią skrzynię (lub bagażnik / maskę - jak kto woli). W poniedziałek planujemy montować.




Przygotowania do maratonu 10-15 maja 2010 | piątek, 30 kwietnia 2010 roku

W dniach 10-15 maja planujemy maraton konstrukcyjny. Ogłaszamy powszechną mobilizację i będziemy codziennie pracować nad ukończeniem drezyny. Planujemy wyjechać nią na tor już w czerwcu. Podobny maraton zorganizowaliśmy w zeszłym roku, i efekty były zadowalające. Teraz planujemy: podłoga, siedzenia i oparcia ławek, oświetlenie, elektryka, skrzynie na bagaże. Wszystkich chętnych zapraszamy do pomocy.


Szpilki obrotnicy | wtorek, 27 kwietnia 2010 roku

Dziś kończyliśmy obrotnicę. Skróciliśmy jej ramie, położyliśmy porządny spaw na poprzeczce w miejsce tymczasowego, zamontowaliśmy gniazda szpilek, które pomogą nam regulować długość ramienia. Oprócz tego docięliśmy ceownik mocowania lewarka.




Przymiarka lewarka, ukośne gumy | czwartek, 01 kwietnia 2010 roku

Nadchodzi wiosna, zabieramy się do roboty. Tym chętniej, że Pani Kasia z restauracji Odjazd poczęstowała mazurkiem kajmakowym. Dziś w drezyniarni zajmowaliśmy się dwoma sprawami. Po pierwsze - zaczęliśmy montaż rombowego lewarka samochodowego, który będzie elementem wykonawczym podnoszenia obrotnicy. W konstrukcję ławki wspawaliśmy specjalne przęsło kratownicowe, które będzie dźwigać ciężar całego pojazdu podczas podnoszenia. Lewarek na razie jest tymczasowo przykręcony śrubami i obejmami. Nie jest to ostateczne rozwiązanie, ale do testów wystarczy. Przygotowaliśmy również ramię obrotnicy do skrócenia, bo okazało się, że środek ciężkości nie jest tam, gdzie początkowo sądziliśmy. Postanowiliśmy również obrócić lewarek tak, aby korba była z przodu, a nie z boku. Wprawdzie bezie to wymagać dłuższej korby, ale dzięki temu rozwiązaniu skorzystamy z naturalnej wahliwości podstaw lewarka w odpowiedniej płaszczyźnie. Druga sprawa, to modyfikacja zawieszenia wagonika. Ustawimy gumowe poduszki ukośnie, aby mniej pracowały na ścinanie, a bardziej na ścisk. Poduszek jest 8, do każdej trzeba wyciąć 4 kawałki z grubej blachy. razem 32 elementy. Mamy zapewnioną robotę na długi czas :)




Mocniejsza obrotnica | środa, 11 listopada 2009 roku

Postanowiliśmy podwoić ilość profili stalowych w ramieniu obrotnicy, aby pojazd był bardziej stabilny. Część dźwigni przymocowana do ramy już jest gotowa. Pozostaje nam teraz wykonać część obrotową ze stopką. Teraz szukamy blachy stalowej o grubości 5mm i wymiarach 45cm x45 cm (kwadrat) lub o średnicy 45cm (koło).




Pierwsze obracanie | wtorek, 27 października 2009 roku

W środę zrobiliśmy pierwszą wersję obrotnicy. Sprawdziliśmy - działa. Obracaliśmy drezynę kilka razy. Na razie zastosowaliśmy tymczasowe łączenia tarczy - stopki. Już wiemy, co teraz trzeba pozmieniać. Teraz drezyna na podnośniku jest mało stabilna, i jedna osoba musi robić to uważnie, bo samo obracanie jest lekkie, ale łatwo przeważyć drezynę na bok, a wtedy trzeba użyć naprawdę dużej siły, żeby temu zaradzić. Przy dwóch osobach sprawa jest już łatwiejsza, ale chcemy, żeby można to było bez problemu obsługiwać w pojedynkę. Przed nami proces myślowy w kwestii usunięcia luzów z łączeń i zwiększeniu podstawy stopki.

zobacz film




Drezyna do komputera | piątek, 23 października 2009 roku

Teoria z praktyką rozjechały się trochę, i okazało się, że wymiary niektórych elementów drezyny są inne niż w projekcie - efekt szału twórczego. Teraz trzeba było przenieść drezynę do komputera. Dużo mierzenia i klikania.




Transport Słoni tanio | wtorek, 20 października 2009 roku

Wspawaliśmy dwie podłużnice. Grube. Mocne. Robiliśmy testy obciążeniowe (taniec synchroniczny na drezynie preformed by czterech szczupłych inaczej). Widać różnicę. Przy tymczasowych podłużnicach dało się zauważyć, że rama pracuje bardziej niż sprężyny zawieszenia. Teraz jest inaczej. To zawieszenie pracuje, i to w szerszym zakresie, a rama w sposób trudno zauważalny. Obecnie możemy wozić baardzo duże ładunki turystów:)

Burzliwe dyskusje na temat konstrukcji obrotnicy trwały godzinami, wiązały się z wieloma odgłosami wydawanymi paszczą i doprowadziły do jednomyślnego wniosku, czyli każdy myśli o jednej wersji, niestety - każdy o innej. Ale nie martwcie się, nie z takimi rzeczami sobie radzimy. Obrotnica zbliża się wielkimi krokami.

Dodatkowo Kolega MG strzelił swój inauguracyjny projekt - jeż pancerny. Zdjęcie poniżej.




Docinanie podłużnic | wtorek, 13 października 2009 roku

Dziś zajmowaliśmy się wykonywaniem nacięć i skosów w nowych podłużnicach. Postanowiliśmy również zamontować je nieco niżej. Pozwoli to na zachowanie pierwotnej wersji podłogi, ale zmniejszy o 3 cm prześwit pojazdu w miejscu zamontowania podłużnic. Mimo to nadal najniższym punktem pozostaną obudowy łożysk osi.




Przygotowanie podłużnic | wtorek, 06 października 2009 roku

Nasza drezyna według wstępnej idei miała wyglądać podobnie do DL-2, czyli mieć 2 miejsca. Potem przedłużyliśmy ideę tak, aby na dwóch ławkach siedziały 4 osoby. Teraz mamy już 6 miejsc na dwóch ławkach. Jednak wzrost liczby miejsc nie wiązał się ze zmianami w grubości podłużnic. Drezyna wprawdzie jeździ, i to świetnie, ale rama jest zbyt "elastyczna". W dniu dzisiejszym kupiliśmy prawie dwa razy mocniejszy profil stalowy i będziemy go wspawywać do ramy równolegle do istniejących podłużnic. Na razie docinamy profile i wycinamy wycięcia :)




Testy składu sześcioosiowego | wtorek, 15 września 2009 roku

Dokonaliśmy modyfikacji sprzęgła odśrodkowego aby ciszej chodziło. Potem testowaliśmy sprzęgło i silnik, maksymalnie obciążając układ napędowy. Doczepiliśmy do drezyny turystycznej wagon i drezynę ręczną i takim sześcioosiowym składem jeździliśmy w tę i z powrotem. Silnik radził sobie bardzo dobrze. Zaczynamy nawet myśleć o mini pociągach turystycznych, ale to sprawa przyszłości. Kolejna rzecz, jaką udało nam się zrobić, to podbicie podkładów toru przed drezyniarnią.


Pierwsza trasa drezyny spalinowej | środa, 09 września 2009 roku

W dniu dzisiejszym odbyła się pierwsza próba szlakowa drezyny spalinowej. Projekt miał roboczą nazwę "drezyna inspekcyjna", ale zdecydowaliśmy przemianować ją na drezynę turystyczną. Około południa wyruszyliśmy w trasę. Przejazd relacji Piaseczno - Złotokłos - Tarczyn - Złotokłos - Piaseczno trwał około dwóch godzin. Naszą uwagę zwrócił stabilny bieg pojazdu. Dzięki podwójnemu resorowaniu przechodzenie przez nierówne złączenia szyn było tylko słyszalne, ale nie odczuwalne. Moc silnika (5,5KM) jest całkowicie wystarczająca dla komfortowej jazdy 4 osób przy prędkości ponad 20Km/h, co jest optymalnym wynikiem - nie tak wolno, żeby się nudzić, i nie tak szybko, żeby trzymać kapelusz. Mamy bardzo pozytywne wrażenia z jazdy, zwłaszcza, że włożyliśmy w ten projekt wiele serca i pracy, i po półrocznej pracy satysfakcja z jazdy całkowicie wynagrodziła nam nasze wysiłki. Przed nami prace wykończeniowe.

Zobacz film na youtube.




Jeździ! | wtorek, 08 września 2009 roku

Zrobiliśmy sanki mocowania silnika zawieszone na gumowych poduszkach. Zamontowaliśmy silnik i wio! Przeprowadziliśmy kilka jazd próbnych. Pojazd spisuje się wyśmienicie. Silnik jest niezbyt głośny, przy ruszaniu wpada w miłe wibracje. Jak na pojazd kolejowy jest bardzo zrywny. Prędkość podróżna - około 30 km/h. Układ hamulcowy sprawdza się znakomicie. Zastosowanie podzespołów samochodowych pozwala na bardzo ostre hamowanie.

Dzisiejszy dzień kończy pierwszy, półroczny, etap tworzenia prototypu. Drezyna już jest i jeździ. Teraz już będzie z górki. Przed nami jesień i zima, które wykorzystamy na prace wykończeniowe. Już teraz zapraszamy na jazdy do Grójca w przyszłym sezonie.

Filmy z jazdy (mp4):





Montaż wałka napędu | poniedziałek, 07 września 2009 roku

Zamontowaliśmy i przetestowaliśmy wałek przeniesienia napędu drezyny.




Wałek napędowy | niedziela, 06 września 2009 roku

Dziś toczyliśmy wałek przeniesienia napędu. Może jutro uda się go zamontować. Korzystając z ładnej pogody wytoczyliśmy pojazd z drezyniarni żeby go obfotografować.




Hamulce | wtorek, 01 września 2009 roku

Zamontowaliśmy instalację hamulcową. Działa.




Mamy silnik | poniedziałek, 31 sierpnia 2009 roku

Dziś kupiliśmy silnik do drezyny. Pojemność 200cc, moc 5.5 KM




Maraton - piątek | czwartek, 27 sierpnia 2009 roku

Jeździ! Zawieszenie tylnej osi zrobione. Gumy, sprężyny, wahacze. Przeprowadziliśmy jazdy testowe po torach i rozjazdach stacyjnych. Idzie lekko, jak po szynach. Przed nami napęd i hamulce.


Maraton - czwartek | środa, 26 sierpnia 2009 roku

Powstaje zawieszenie tylnej osi. Mamy już gniazda wahaczy, a same wahacze na razie są w częściach. Ławki zyskały uchwyty do mocowania desek. Rozebraliśmy i wyczyściliśmy nawrotnik.


Maraton - środa | wtorek, 25 sierpnia 2009 roku

Zawieszenie przedniej osi gotowe - wahacze, sprężyny, odbojniki. Były jazdy próbne, z tylną osią tymczasowo zawieszoną na... deskach.




Maraton - wtorek | poniedziałek, 24 sierpnia 2009 roku

Wtorek: Zrobiliśmy wahacze przedniego zawieszenia, zamontowaliśmy na ośkach zębatki i bębny hamulcowe, prawie zrobiliśmy wszystkie nóżki do obu ławek.




Maraton - poniedziałek | niedziela, 23 sierpnia 2009 roku

Na ten tydzień zaplanowaliśmy maraton konstrukcyjny. Mamy ambitne plany, ale o tym sza. Powiemy, jak się ziszczą :)

Poniedziałek: Założyliśmy łożyska na ośki i zaczęliśmy robić nóżki tylnej ławki. Zobacz film.


Przymierzamy ośki | sobota, 15 sierpnia 2009 roku

Przymierzyliśmy ośki do ramy aby ocenić optymalną metodę mocowania elementów zawieszenia.




Narodziny osi | środa, 22 lipca 2009 roku

Mamy wreszcie gotowe ośki do drezyny inspekcyjnej. Dzięki pracom tokarskim wykonanym przez miłego Pana W. udało się wreszcie skompletować i złożyć kompletne zestawy kołowe. Przetoczyliśmy ośkę przez tory stacyjne - zachowuje się tak jak powinna, zwłaszcza na rozjazdach i krzyżowniocach.


Podłużnice boczne i poprzecznice z przelotkami | wtorek, 28 kwietnia 2009 roku

Przygotowane wcześniej poprzecznice zostały nawiercone i wspawano do nich odcinki rur, któe posłużą jako przelotki do instalacji elektrycznej i sterowania silnikiem. Następnie wspawaliśmy poprzecznice łącząc podłużnice główne z podłużnicami bocznymi.




Ławki i rama nabierają kształtu | sobota, 04 kwietnia 2009 roku

Do dziś rama to były same podłużnice. Dziś docięliśmy 3 poprzecznice i pospawaliśmy wszystko razem. Rama jest już ramą. Równolegle spawaliśmy profile ławek. Teraz ławki mają już oparcia i podłokietniki. Nie mają jeszcze nóżek, ale to tylko kwestia czasu.




Zaczynamy spawać ławki | wtorek, 31 marca 2009 roku

Profil stalowy kwadratowy 20x20x2. Ciach ciach. I pospawane. Wygląda jak wygląda. Dalsze prace za tydzień.




Spawamy podłużnice boczne | sobota, 28 marca 2009 roku

Idea drezyny ewoluuje. Wymyśliliśmy zewnętrzne podłużnice. Wycięliśmy, pospawaliśmy.




Główne podłużnice gotowe | wtorek, 24 marca 2009 roku

Pospawaliśmy do końca główne podłużnice drezyny inspekcyjnej. Opracowaliśmy szczegóły konstrukcji ławek.




Podłużnice i wymiarowanie | wtorek, 17 marca 2009 roku

Dziś docięliśmy kolejne elementy podłużnic ramy. Wykonaliśmy wizualizację trójwymiarową ramy, osi i siedzeń.




Rama nie zrobi się sama | wtorek, 03 marca 2009 roku

Ważny moment w etapie produkcji drezyny spalinowej. Dosyć myślenia, czas brać się do roboty, bo rama nie zrobi się sama. Zaczęliśmy od formowania przedniej części podłużnic ramy. Wygięcie widoczne na zdjęciu pozwoli umieścić nad osią elementy zawieszenia, a jednocześnie zapewni niską podłogę.




Czyścimy koła | wtorek, 03 lutego 2009 roku

Koła do drezyny inspekcyjnej włożyliśmy do elektrolitu w obecności cynku, aby pozbyć się rdzy. Nadal trwają prace koncepcyjne nad zawieszeniem drezyny.


Podziękowania: profile stalowe | środa, 28 stycznia 2009 roku

Dziękujemy firmie Cztery ściany i dach (www.4sciany.pl) z Henrykowa, którą reprezentuje Pan Bogusław Trębicki, za dostarczenie stali na bardzo korzystnych warunkach. Stal zostanie wykorzystana na potrzeby konstrukcji drezyny inspekcyjnej.


Szkic ramy | wtorek, 27 stycznia 2009 roku

Zrobiliśmy wstępny szkic ramy. Czekamy na stal, która ma przyjść lada dzień. Kontynuowaliśmy projektowanie osi.


Idea rośnie | wtorek, 20 stycznia 2009 roku

Pierwotna idea lekkiej drezyny na dwie osoby jest już pomysłem na pojazd czteroosobowy.


Rozważania Osiowe | wtorek, 09 grudnia 2008 roku

Przeprowadziliśmy burzliwe dyskusje dotyczące rozwiązań konstrukcyjnych osi i zestawów kołowych drezyny inspekcyjnej. Wyniki są. Na razie ściśle tajne.


Oględziny silników | piątek, 28 listopada 2008 roku

Dziś przeprowadziliśmy dokładne oględziny silników aby móc określić ich przydatność w naszym projekcie.


Podziękowania: silnik do testów | środa, 26 listopada 2008 roku

Składamy podziękowania właścicielowi firmy VEGA Brukarstwo, za przekazanie dwóch silników spalinowych, które posłużą nam do testów oraz prac projektowych nad drezyną inspekcyjną.


Przyszłe plany | wtorek, 30 września 2008 roku Najstarsza wiadomość

Powstała idea skonstruowania lekkiej, dwuosobowej drezyny przeznaczonej do inspekcji szlaku. Aktualnie trwają prace koncepcyjne i projektowe. Użytkownikiem pojazdu będzie Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Rozważamy użycie standartowego silnika przemysłowego o mocy około 5KM wraz ze sprzęgłem odśrodkowym, hamulców tarczowych hydraulicznych i obrotnicy.
Sekcja drezynowa PTKW
05-500 Piaseczno, ul. Sienkiewicza 14,
tel 503-800-000, 603-800-000, mail drezyny@drezyny.eu